BÓG HONOR I OJCZYZNA na kartach historii kościoła.

Rok 1772 – trawiona ciągłymi spiskami, zdradą i ”liberum veto” Rzeczpospolita padła ofiarą I-ego Rozbioru Polski, nie mniej interesy kleru i magnaterii nie zostały zagrożone.
3. maja 1791 – po dziesięcioleciach panoszenia się szlachty i kleru sejm Najjaśniejszej uchwalił nową konstytucję, która była pierwszą w Europie i drugą na świecie (po konstytucji amerykańskiej z 1787) nowoczesną, spisaną na papierze ustawą zasadniczą.
Kuria rzymska i polski kler wpadła w panikę. Obawiano się, że Polacy nie poprzestaną na Konstytucji, lecz pójdą dalej i pozbawią kler wszelkich funkcji państwowych , zlikwidują jego przywileje, położą rękę na jego majątku, a księży przeniosą na państwowe etaty (co już częściowo miało miejsce po uchwaleniu w roku 1789 przez Sejm Wielki ustawy przeznaczającej dochody z diecezji krakowskiej na wojsko polskie).
24. lutego 1792 – przerażony papież Pius VI dał Rosji zielone światło do wojny z Polską i jej kolejnego rozbioru, kierując brewe dziękczynne do Katarzyny II, w którym nazywał ją ”Heroiną stulecia” i sławił jej podboje. Wśród nich wymienił I Rozbiór Polski.
Kardynał i późniejszy papież Grzegorz XVI, powstańców Powstania Listopadowego nazwał warchołami, wichrzycielami i buntownikami . Ekskomunikował ich, a klerowi polskiemu nakazał, by przekonywał Polaków, że władza cara pochodzi od Boga i należy ją uznawać. Księża zaczynają denuncjować co bardziej rewolucyjnych Polaków zaborcom. Papież ten wykazał się również wielka inicjatywą w utrzymywaniu ludzi w ciemnocie. 1789 r. – Grzegorz XVI gani wolność sumienia jako „szaleństwo”, „zaraźliwy błąd” i wypowiada się przeciwko wolności handlu książkami. Na audiencjach u nowo obranego 2 lutego 1831 r. papieża Grzegorza XVI Gagarin – rosyjski poseł mówił, że car był gotów wybaczyć Polakom niewierność, byleby złożyli broń. Przekonywał, że przywódcy powstania są zafascynowani jakobinizmem francuskim i jawnie antyklerykalni, co więcej, rebelię przeciw carowi „niezgodnie ze swym powołaniem” poparło polskie duchowieństwo. „Pragnę tylko upomnienia ogólnego i czysto ojcowskiego” – tłumaczył.
1836 r. – Grzegorz XVI w nowym wydaniu indeksu ksiąg zakazanych uzależnia czytanie Biblii w językach narodowych od zgody Inkwizycji. Zakaz obowiązywał do 1897 r.
Katarzyna II zareagowała niezwłocznie wspierając polskich przeciwników reform, magnatów i dostojników kościelnych, którzy 27 kwietnia 1792 zebrali się w Petersburgu. Wkrótce ogłosili manifest unieważniający Konstytucję 3-go Maja i wzywają Rosję do zbrojnej interwencji w Polsce. W celu zatajenia faktu, że spisek zawiązano w Petersburgu manifest sygnują datą 14 maja i ogłaszają w Targowicy na Ukrainie.
Siedmiu biskupów i Prymas należy do „Targowicy” (w proteście przeciw Konstytucji 3-go Maja). Prymas Michał Jerzy Poniatowski, bp. Chełmski Wojciech Skarszewski, bp. Żmudzki Jan Stefan Giedroyć, bp. Poznański Antoni Onufry Okęcki, bp. Łucki Adam Naruszewicz, bp. Wileński Ignacy Jakub Massalski, bp. Inflancki Józef Kossakowski, bp. Przemyski Michał Sierakowski.
O takich postaciach jak Szczęsny Potocki, Xawery Branicki, czy Seweryn Rzewuski lepiej nie wspominać! A całej tej bandzie błogosławi i życzy powodzenia na tzw. Konfederacji Obojga Narodów – Targowiczan Litwy i Polski, papież Pius VI. W kościołach warszawskich czytano list pasterski biskupa Okęckiego z 2. września 1792, w którym wzywał do modłów ”ażeby Bóg błogosławił pracom konfederacji generalnej dla dobra ojczyzny podjętym”.
Podczas insurekcji kościuszkowskiej dnia 9 maja 1794 wokół ratusza warszawskiego zebrał się kilkutysięczny tłum do którego przemawiał sekretarz Hugona Kołłątaja, Kazimierz Konopka, nawołując do powieszenia zdrajców.
Powstańcy Kościuszki okazali swoją dojrzałość i patriotyzm, gdyż powiesili na szubienicy tylko biskupa Kossakowskiego oraz biskupa Massalskiego. Prymas Poniatowski zażył truciznę w cieniu budowanej dla niego szubienicy. Wszyscy trzej byli płatnymi kolaborantami cara Rosji (znaleziono u nich pokwitowania za pieniądze od carskich agentów).
Podczas Powstania Styczniowego, na wschodnich kresach zniewolonej Polski, powstańcy powiesili kilkudziesięciu księży katolickich, którzy zdradzili ich carskiej „ochranie”.
Prymas Jan Paweł Woronicz koronował na króla Polski cara Mikołaja!
Przez cały okres rozbiorów zarówno zwykli księża jak i hierarchowie regularnie kolaborowali z zaborcami denuncjując nieposłusznych ich interesom mieszczan i chłopstwo. Wielu podobnie jak Kościuszko uszło za granicę lub zostało wywiezionych na Sybir.

W latach 1881 – 1885 Watykan zawarł konkordaty z trzema zaborcami Polski: Austrią, Rosją i Prusami. Stały się one dla Polaków pod zaborami ponurą zasadą trójlojalności, co stawiało naszych rodaków w tragicznej sytuacji. W zależności od zaboru, Polacy musieli być wierni i posłuszni swoim panującym, nie wyłączając tu służby w ich armiach i strzelania do siebie.
Zadziwia zgodność negatywnej polityki kolejnych papieży wobec Polski. Papież Leon XIII (1878 – 1903) ściskając i błogosławiąc Wilhelma II (1888 – 1918) ślubował mu dozgonną wierność w imieniu katolików. Osobną encykliką zobowiązał biskupów do wierności wszystkim zaborcom w zależności od właściwości miejscowej.
Wezwania Leona XIII do umierania w interesie zaborców Polski: Niemiec i Austrii, ponowił papież Pius X (1903 – 1914) encykliką z 3 grudnia 1905. Powtórzył on za swoim poprzednikiem, że ”poddanych obowiązuje cześć i wierność swoim książętom tak, jak Bogu”.
Po wybuchu I wojny światowej, Watykan absolutnie nie był zainteresowany odrodzeniem niepodległej Polski w jej historycznych granicach. W obozie państw centralnych istniały dwa projekty odnoszące się do sprawy Polski. Watykan popierał koncepcję austriacką, mówiącą o połączeniu Galicji i ziem zaboru rosyjskiego w odrębne królestwo, pod berłem Habsburgów. Wojna, (wbrew pobożnym życzeniom papieża), przyniosła klęskę Austro – Węgrom, wówczas Stolica Apostolska zaczęła popierać zamiary niemieckie, optujące za utworzeniem państwa polskiego, powiązanego bardzo ściśle z niemiecką monarchią, ale ograniczonego do obszarów byłego zaboru rosyjskiego, zgodnie z niemieckimi planami tzw. Królestwa Polskiego. Watykan kierował do narodu polskiego będącego pod zaborami apele o dochowanie wierności i posłuszeństwa ”prawowitej władzy”, propagując przy tym zasadę trójlojalizmu, czyli bezwzględną uległość wobec zaborców.
Sytuacja militarno – polityczna w Europie wskazywała, iż niepodległość Polski to kwestia czasu. Aktem z 5 listopada 1916 zostało utworzone z części ziem byłego zaboru rosyjskiego kadłubowe Królestwo Polskie, ściśle związane z cesarstwem niemieckim. Utworzono Tymczasową Radę Stanu, przekształconą następnie w Radę Regencyjną, która w istocie swej była narzędziem w rękach niemieckich. Abp. Aleksander Kakowski znany z lojalności wobec rosyjskiego zaborcy, dla ”dobra” Polski łaskawie przyjął urząd Regenta, w roli którego wykazał się jako gorący zwolennik Niemiec.
Nie można nie zauważyć uzależnienia Rady Regencyjnej od papieża Benedykta XV, skoro uznała ona za ”najpierwszy i najświętszy obowiązek” zapewnić go o lojalności i uległości. Słowa pełne pokory i poddaństwa zawarte zostały w liście Rady Regencyjnej do papieża w dniu 29 października 1917. Papież docenił zasługi Kakowskiego dla polityki Watykanu. Orędziem z 15 października 1918 poinformował go, że na najbliższym konsystorzu otrzyma kardynalską purpurę, co miało być ”nowym węzłem, który jeszcze ściślej złączy Polskę ze Stolicą św. Piotra”.

Po 125 latach niewoli, Polska odzyskała niepodległość 11 listopada 1918 roku. Stolica Apostolska darząc szczerą nienawiścią Józefa Piłsudskiego, znacznie później niż państwa zachodnie uznała ”de iure” odrodzoną Polskę, mianowicie dopiero 30 marca 1919 roku.

Jeszcze bohaterska Warszawa broniła się, a już 13 września 1939, biskup śląski, Stanisław Adamski, wydał do swoich parafian odezwę w języku niemieckim: ”Mili chrześcijanie! Współpracujcie uczciwie z władzami niemieckimi. Dopilnujcie jak dobrzy chrześcijanie i obywatele wszystkich ustaw i rozporządzeń niemieckich władz wojskowych i cywilnych. Zajmijcie się spokojnie waszą pracą domową. Ufajcie bezwzględnie organom mianowanym w waszej gminie przez władze niemieckie”. Aby Niemcy docenili jego gorliwość, Adamski zniósł liturgię, kazania oraz śpiewy w języku polskim. Nawoływał też do podpisywania volkslisty.

Podobną postawę przyjął biskup ordynariusz kielecki, Czesław Kaczmarek. ”Wzywam was – nawoływał wiernych – abyście okazali się posłuszni względem władz administracyjnych we wszystkim, co się nie sprzeciwia sumieniu katolickiemu”. Jak twierdził, postępował zgodnie z zaleceniami Stolicy Apostolskiej.
Sandomierski biskup, Jan Lorek nie tylko nawoływał do posłuszeństwa wobec okupanta, ale apelował do wiernych, aby zgłaszali się na roboty do Rzeszy.
Siedlecki hierarcha, biskup Czesław Sokołowski zawieszał w czynnościach kapłańskich tych księży, którzy w jego ocenie mało z siebie dawali w służbie okupantowi.

Ksiądz Kruszyński, administrator diecezji lubelskiej, ogłosił tekst, wzywając do walki ze Związkiem Radzieckim. Dla niego motywacją było ”stanowisko Stolicy Apostolskiej” oraz encyklika Piusa XI ”O walce przeciwko komunizmowi”.
Poparcie Piusa XII dla hitlerowskiej napaści na Polskę znalazło swój wyraz w encyklice z 20 października 1939 r. Papież uznał, ją za ”walkę interesów o sprawiedliwy podział bogactw, którymi Bóg obdarzył ludzkość”.

Jak instrumentalnie traktował papież Pius XII posłannictwo Kościoła świadczy o tym wypowiedź Hitlera do najbliższych współpracowników z października 1940: ”Polakom nie będzie wolno podnieść się na wyższy poziom, ponieważ staliby się natychmiast komunistami. Dlatego jest rzeczą zupełnie właściwą, ażeby Polska zachowała swój katolicyzm. Księża powinni trzymać Polaków w głupocie i ciemnocie, co zupełnie odpowiada naszym interesom”.
Przyszłość pokazała, że Hitler nie mylił się… 30 września 1939 Pius XII przyjął na audiencji przedstawicieli polonii włoskiej, proszących chociaż o moralne wsparcie Polski. Papież odpowiedział im w języku niemieckim: ”Nie mówię wam, żebyście osuszyli łzy. Polska nie chce umierać. I tak jak kwiaty waszej ziemi, które oczekują pod grubą warstwą śniegu delikatnego powiewu wiosennego, tak samo wy powinniście czekać godziny niebieskiego pocieszenia”. Aż tyle miał do powiedzenia polskiej delegacji Pius XII.

Prymas Polski, kardynał August Hlond (1881-1948) był jednym z pierwszych, którzy uciekli z kraju po napaści Hitlera. 14 września 1939 przekroczył granicę polsko-rumuńską, a następnie po trzech dniach wyjechał do Rzymu. Jego dezercję usprawiedliwia się rzekomym zamiarem przedstawienia Piusowi XII tragedii ludności polskiej (skąd miałby o niej wiedzieć po zaledwie dwóch tygodniach okupacji tego nie wie nikt). Kard. Augustowi Hlondowi rzucano w twarz oskarżenia o hołdowanie hitleryzmowi oraz kolaborację z okupantem. Ale bodaj najpoważniejszym, był zarzut, że hojne dary chicagowskich Polaków w postaci złota, pieniędzy i kosztowności złożone na ręce Kościoła tuż przed wybuchem wojny, zostały przerzucone do Niemiec. Hlond zapewniał, że wszystkie dary osobiście przekazał do warszawskiej centrali Funduszu Obrony Narodowej.

Dzisiaj zakłamuje się rolę Watykanu i najwyższej hierarchii Kościoła w Polsce w okresie poprzedzającym uzyskanie niepodległości. Polscy biskupi katoliccy wraz z watykańskimi nuncjuszami i rosyjskimi ambasadorami doprowadzili do rozbiorów Polski, potem paktowali ze wszystkimi zaborcami tylko nie z Polską, dzisiaj uważają się za obrońców Polski. Pilnują aby ”ich zasługi dla Polski” nie były nigdzie upubliczniane i nadal im się to udaje. Mocno wybielają historię wciskając ludziom o rzekomych swych zasługach dla kraju i zbawiennej wręcz roli dla przetrwania polskości podczas rozbiorów.
Jak dzisiaj wygląda stanowisko kościoła w istotnych gospodarczych sprawach, jaka jest jego rola w kształtowaniu polityki ? Czy konkordat to układ państwa z kościołem dla zabezpieczenia interesów obu stron, czy może właściwe posunięcie w celu szczególnej dbałości o wartości chrześcijańskie?
Wasze opinie będą dla nas bardzo cenne i pozwolą na wypracowanie stanowiska w temacie kościół –państwo.

1126total visits,6visits today

13 thoughts on “BÓG HONOR I OJCZYZNA na kartach historii kościoła.

  • 2 marca 2017 at 11:28
    Permalink

    Bardzo proszę o podanie źródeł podawanych przez Panią cytatów, trudno mi przekonać moich znajomych do antyklerykalizmu i zaprezentowanego przez Panią stanowiska, choć całkowicie się z nim zgadzam.

    Reply
  • 24 stycznia 2016 at 18:06
    Permalink

    Oj, nie odrobiło się lekcji z historii A.D. 2015. Argumentacja jak w czasach PRLu…

    Reply
    • 25 stycznia 2016 at 10:49
      Permalink

      To nie jest argumentacja, tylko fakty poparte przez analityków historii.

      Reply
      • 25 stycznia 2016 at 12:35
        Permalink

        Z punktu widzenia KK XIX-to wieczne polskie ruchawki miały inspiracje masońsko-libertyńskie, wiec trudno aby KK akceptował je. Piłsudski był na cenzurowanym z powodów „socjalistycznych” i obyczajowych (dwie żony…). Otwarta pozostała sprawa jego agentury i współpracy z bolszewikami. KK nigdy nie nawołuje do buntu przeciwko władzy. To wynika z doktryny Bogu co boskie, cesarzowi co cesarskie. Itp. itd… Więc te „fakty poparte przez analityków” wykazują nieznajomość materii. A argument o doprowadzeniu do rozbiorów powalił mnie. Ale tak to jest jak oczami XX wieku patrzy się na XVIII wiek.

        Reply
        • 25 stycznia 2016 at 14:39
          Permalink

          Panie Andrzeju, jakby kościół w tamtych czasach otwarcie nawoływał do buntu przeciwko władzy, byłby tak samo potraktowany jak biskup Stanisław przez Bolesława Szczodrego. Dlatego kościół mając takie doświadczenie w swojej historii, nigdy „oficjalnie” nie sprzeciwił się panującemu władcy. Natomiast, co do nieoficjalnego wsparcia, to tylko mogą być nasze spekulacje lub domniemania. Mam tylko pytanie, bo widzę że w tej materii jest pan specjalistą (ja nie jestem) – Czy posiada pan analityczne dowody o ewidentnym braku zaangażowania KK lub nawet sprzeciwu królowi Stanisławowi w kwestiach „Targowicy”?

          Reply
          • 25 stycznia 2016 at 17:24
            Permalink

            Nie bardzo rozumiem z tą „Targowicą”. Ale to, co mogę napisać na pewno, to to, że Konstytucja była uchwalona z naruszeniem prawa i dobrych obyczajów. Po prostu niemalże na drodze zamachu stanu. I przeciwko temu przede wszystkim protestowali konfederaci. KK nie mógł popierać zamachowców gdyż wówczas sprzeniewierzyłby się zasadom. A po drugie – znane już były skutki rewolucji francuskiej. I zapewne ówczesnym purpuratom znane były inspiracje masońskie. Więc 2:0 na rzecz Targowicy. „Bogu, co boskie, cesarzowi, co cesarskie” – ta maksyma jest ponad czasowa. W Polsce w latach stanu wojennego również takie było oficjalne stanowisko Episkopatu. Jednak równocześnie istniał Komitet Prymasowski pomocy represjonowanym… Tak ta instytucja działa!

            Reply
          • 25 stycznia 2016 at 18:04
            Permalink

            Panie Andrzeju, dziękuję za link – obejrzałem. Materiał interesujący. Nie wiem komu tak naprawdę wierzyć, bo już zgłupiałem. Moja wiedza jest niewystarczająca. Nie jestem jakimś totalnym laikiem w dziedzinie historii – jednakże nie mam szans z ludźmi co się profesjonalnie tym zajmują. Z prawdą – a szczególnie historyczną, jest jak z czterema literami – każdy ma swoją. Może jak już jest pan na stronie Bastion Dialogu to może Pan by napisał coś interesującego. Z miłą chęcią bym przeczytał pana opracowanie. Co Pan sądzi, czemu tak naprawdę straciliśmy swój kraj? (według pana, bo według historyków wiem)
            Może i też młodzi ludzie, no i politycy coś by wtedy zrozumieli.

            Reply
        • 25 stycznia 2016 at 21:48
          Permalink

          Panie Andrzeju – a gdzie znalazła się głowa polskiego kościoła po upadku PS – nie na zesłaniu? Kościół polski nie był zupełnie pasywny, a przynajmniej jednostki http://www.niedziela.pl/artykul/45409/nd/Udzial-biskupa-i-kaplanow-kieleckich-w
          Rzym? Bóg raczy wiedzieć – do kawalerów maltańskich należeli również carowi rosyjscy (wcześniejszy ekumenizm?). Odnośnie posłuszeństwa władzy „cesarskiej” – jest ona dziedziczna, jeśli Targowica była w porządku – może uznamy Putina za następcę Romanowów, z Habsburgami też problemu nie będzie, pozostaje największy problem z władcami Prus. Nie rozliczyli się po dziś dzień za samowolę Hollenzolernów (krętactwo z traktatami welawsko-bydgoskimi).

          Reply
          • 26 stycznia 2016 at 06:55
            Permalink

            I to jest główna różnica między prawosławiem a katolicyzmem (oczywiście w wymiarze „świeckim”). W prawosławiu człowiek ma się godzić z „wyrokami/dopustami bożymi” (np. z durnym carem lub skorumpowanym państwem), w katolicyzmie człowiek ma poszukiwać PRAWDY niezależnie od ceny jaką mu przyjdzie zapłacić (śmierć biskupa Stanisława). Jednak to zawsze jest wybór WOLNEGO człowieka (nawet wówczas gdy jest duchownym). Zaś co do kawalerów maltańskich to chyba jedynie car Piotr… i oddech Oświecenia, w którego zaduchu utonął kościół powszechny pod koniec XVIII wieku.

            Reply
        • 25 stycznia 2016 at 21:56
          Permalink

          Panie Andrzeju, z mojej strony tylko link: http://polska.newsweek.pl/raj-dla-chlopow–czyli-rzeczpospolita-pawlowska,57777,1,1.html
          odnośnie udziału KK w kształtowaniu w I RP postaw obywatelskich wśród chłopstwa. Nic się nie zmieniło: są ci, którzy wykonują swoje powołanie i których interesują ich interesy. Jak w każdej grupie są różne postawy i działania. Ale ONI są na świeczniku – jeśli mają być autorytetami, to zobowiązuje!

          Reply
          • 26 stycznia 2016 at 07:00
            Permalink

            Kształtowanie „postaw obywatelskich” nie należy do istotnych zadań KK. To w zależności od sytuacji jest jest jedynie pochodną realizacji zadania głównego. Jest nim nawoływanie do miłości bliźniego. To z niej wywiedzione są zarówno równouprawnienie kobiet jak i nie mordowanie jeńców wojennych. Tych katolicy różnią się doktrynalnie od pozostałych wyznań. Pochodną miłości bliźniego jest MIŁOŚĆ WŁASNA, rozumiana np. jako zakaż palenia papierosów i narkotyzowania się…

            Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *