Wdrażamy Model Finansowania Bezpłatnej Komunikacji Miejskiej w całej Polsce

Z roku na rok zauważamy że jest coraz gorzej, bo smog spowija całe nasze miasta, a przejazd graniczy wręcz z cudem. Czyli wdychamy co najgorsze, bo stoimy w korkach, a ludzie palą w piecach byle czym – tylko dlatego że jest tańsze (ale ten temat pozostawimy sobie na kolejny tekst).

Naszym celem jest odpowiedzenie na pytanie co należy zrobić aby nie tylko ograniczyć emisję dwutlenku węgla oraz szkodliwych związków chemicznych z naszych pojazdów samochodowych ale również przyspieszyć nasze przemieszczanie się po miastach, bez stosowania technik nakazowo zakazowych.

Czy to jest w ogóle możliwe?

Zapewne dla politycznych czy samorządowych inteligentów najłatwiej jest ustawić znaki zakazu poruszania się samochodami prywatnymi, wysokie mandaty za posiadanie pojazdu typu diesel, lub będą sprzedawane winiety aby poruszać się w miastach. Czyli będziemy mieć samochód ale nigdzie nim nie pojedziemy. To tak ma wyglądać nasza wolność? …….- dokąd wtedy zajdziemy i co osiągniemy?

Wiemy również że można wymyślać różne programy zwane  „green… lub eco … coś tam”, ale ci ekolodzy w swojej zielonej naiwności już nie wiedzą czego chcą, bo z jednej strony krzyczą o ekologii, a z drugiej strony wcale im nie przeszkadza korzystanie z dóbr nowoczesności (butelki plastikowe, samochody, łodzie motorowe, telefony komórkowe, a nawet pieluchy dla dzieci zwane potocznie „pumpersami” …etc.). Wtedy zawsze można się ich zapytać. Jeżeli folia rozkłada się 200 lat, to ile będzie się rozkładała kupa psa zapakowana w tą folię?

Dlatego jako Konwent Ekspertów Bastionu Dialogu, podjęliśmy się dokonania analizy przedmiotowych problemów i unikając rozwiązań nakazowo-zakazowych stworzyliśmy nasz program.

Przedmiotowy program nazwaliśmy roboczo „Bezpłatna Komunikacja Miejska”

Wybaczą Państwo, że nie dostarczymy pełnego naszego rozwiązania w tym teście, bo niestety w Polsce są wśród nas złodzieje, którzy nie potrafią wymyślić niczego, ale ukraść – to jak najbardziej.

Przy opracowaniu naszego modelu założenia były następujące:

  • ograniczenie emisji spalin oraz innych substancji trujących, które powodowane są poprzez:
    • Korki w godzinach szczytu;
    • zwiększone zużycie paliwa, wynikające z zatrzymywania ruchu drogowego;
    • ciągłe ograniczanie prędkości w miastach;
    • notoryczne remonty  wynikające ze złej jakości dróg i ich niszczenie przez stojące w korkach samochody o wielkiej masie;
  • zmniejszenie ilości wypadków drogowych;
  • zwiększenie prędkości poruszania się pojazdów w obszarach miast
  • zmniejszenie kosztów reperacji dróg miejskich;
  • zwiększenie ilości miejsc parkingowych w centrach miast;

Powiedzmy sobie jasno, ciężko nam jest przemieszczać się w dużych aglomeracjach miejskich, a godziny szczytu już nie są tylko w godzinach porannych i popołudniowych. Korki są praktycznie przez cały czas z małymi tylko przerwami. Oczywiście nie bez znaczenia jest planowanie remontów dróg w miesiącach największego natężenia ruchu drogowego w dzień, a drobne nawet naprawy wielokrotnie ciągną się latami.

Zastanawialiśmy się, co należy zrealizować aby ludzie mieszkający w miastach lub przyjeżdżający z zewnątrz do pracy przemieszczali się po nich szybciej, a co więcej, aby posiadając możliwość,  dokonywali pozytywnego wyboru na rzecz szybkiej komunikacji miejskiej. Do takich rozwiązań, jako specjaliści od zarządzania, zwłaszcza w obszarze zarządzania projektami, zastanawialiśmy się czy w ogóle jest możliwa implementacja „darmowego” systemu komunikacji miejskiej dla osób zamieszkujących w Polsce i płacących w Polsce podatki ?

Odpowiedź jest pozytywna jednak zależy od wielu zmiennych. Oczywistym jest, że do tematu można podejść na siłę – czyli populistyczno-politycznie, narzucając zmianę alokacji finansowej i obciążyć nas dodatkowymi podatkami, zadłużając gminy aby zastosowały dany system. Tylko zaraz pojawi się następne pytanie, czy nas Polaków będzie na to stać, bo podatek wzrośnie o kolejne kilka punktów procentowych?

Nie czarujmy się i nie stosujmy populistycznych rozwiązań, które nie są dla nas-Polaków finansowo korzystne. Każdy wymysł polityczny bez odpowiedniego przygotowania, a co więcej bez dogłębnej analizy kosztowo-finansowej nie jest możliwy do wdrożenia, bo jeżeli krzykniemy entuzjastycznie TAK – SUPER- wdrażamy!! taki system bez dobrego jego przygotowania – to oznacza że ktoś za to musi zapłacić.

Czyli kto? My wszyscy zrobimy narodową zbiórkę i będziemy mieli wtedy darmową komunikację miejską? ale czy o to nam chodzi aby zadłużać nas wszystkich, nasze miasta i gminy – do czego w ten sposób dojdziemy?

Budując nasz system system uwzględnialiśmy szereg dodatkowych zmiennych:

  1. mieszkańcy polskich miast;
  2. migracja Polaka (wieś – miasto – wieś – zagranica);
  3. imigranci z Europy wschodniej i zachodniej oraz Azji;
  4. zewnętrzne zainteresowanie biznesowe;
  5. przedsiębiorstwa w gminie;
  6. prywatni przewoźnicy;
  7. wymiana przestarzałej floty transportowej;
  8. ….. i jeszcze kilkanaście zmiennych, które celowo nie wymieniamy, a są kluczowe do pozytywnej implementacji programu.

Najważniejszym jednak założeniem całego systemu to jest:

Jak nie wiadomo o co chodzi to zapewne chodzi o pieniądze

Czyli najważniejszym jest żeby nam wszystkim w portfelu się zgadzało!  Dlatego musimy na spokojnie przeanalizować indywidualnie każdą gminę, która byłaby zainteresowana wdrożeniem takiego systemu.

Spójrzmy na przedsiębiorstwa komunikacji miejskiej, których celem jest po pierwsze przetrwanie, po drugie, walka z coraz to silniejszą ekspansją konkurencji zagranicznej, a po trzecie, maksymalizacja zysków.

Bezpłatne dla pasażera wcale nie oznacza bezpłatne dla przedsiębiorstwa komunikacji miejskiej!

Ponieważ każde przedsiębiorstwo, które zatrudnia ludzi MUSI generować przychody, a najlepiej zyski. Co więcej ludziom (pracownikom) tam zatrudnionym MUSIMY zagwarantować stabilizację pracy, no i najlepiej godziwe uposażenia – są to aksjomaty od których rozpoczęliśmy analizę. Nie mamy zamiaru mówić o „darmowej” komunikacji obciążających jedynie budżet państwa i zadłużając nas wszystkich – bo ten budżet, nie jest z gumy, a poza tym to są nasze pieniądze. Dlatego przypominam co niektórym ludziom że:

„Państwo to My”, a My nie będziemy tworzyć kolejnego programu socjalnego!

Uwzględniliśmy również fakt wymiany floty transportowej (oczywiście nie w czasie jednego roku) oraz wynikających z tego kosztów eksploatacyjnych takich jak: serwisy, przeglądy, naprawy, szkolenia zatrudnionego personelu, ubezpieczenia komunikacyjne, a także konsekwencje wynikające z wypadków, bo takie rzeczy należy również uwzględniać w planowaniu tak zaawansowanego i skomplikowanego modelu.

Zastanawialiśmy się od jakiej minimalnej liczby ludzi zamieszkujących dane miasto lub gminę zacząć. Również nie bez znaczenia było,  czy miasto jest turystycznie atrakcyjne, lub jest miastem objętym strefą ekonomiczną. Również uwzględnialiśmy, jaka jest migracja pracowników z miast ościennych do aglomeracji w których pracują.

Oczywiście odpowiedź jest niejednoznaczna, bo należy uwzględnić trochę więcej czynników zewnętrznych aniżeli liczbę ludzi zamieszkujących w danej gminie, ale też inne uwarunkowania, np. prywatna komunikacja polskich – zazwyczaj rodzinnych przedsiębiorstw.
Nie wolno również jest nam karać prywatnych przewoźników, tylko za to, że są twórczy, przedsiębiorczy i ryzykując własne pieniądze zainwestowali w rozwój swojego przedsiębiorstwa i dlatego zapraszamy właścicieli tychże przedsiębiorstw do współpracy nad tym programem. Po prostu nie chcemy wylać dziecka z kąpielą doprowadzając ich do bankructwa. Jesteśmy przekonani że nasz system zmniejszy obciążenie budżetów miast, ale również rozwinie i ustabilizuje finansowo prywatnych przewoźników.

Podobnie jest z obszarem sieci taksówek w miastach, ponieważ wprowadzenie takiej komunikacji może spowodować zmniejszenie zainteresowania – a my tego nie chcemy. Ci ludzie też muszą zarabiać. Na tym właśnie polega odpowiedzialne planowanie inwestycji.

Jakie są plusy naszych rozwiązań, oprócz bezpłatnej komunikacji miejskiej dla osoby mieszkającej w Polsce?
Jednym z elementów zmniejszających koszty przedsiębiorstwa komunikacyjnego jest brak kasowników, bo nie ma żadnych biletów. Nie ma też bardzo drogich pod względem eksploatacyjnym automatów biletowych i kosztami wynikających z ich utrzymania. Kontrolerów też nie ma potrzeby za bardzo zatrudniać, no bo po co? … ale ten etap będzie osiągnięty po około dwóch latach od chwili wdrożenia przedmiotowego modelu i zmiany mentalności tzw. potocznie „Januszy biznesu”

Już na etapie wstępnym, na podstawie naszych obliczeń, jest możliwość stworzenia „bezpłatnej” komunikacji miejskiej przy co najmniej 50 tysiącach mieszkańców. Jednak każda miejscowość to specyficzne uwarunkowania i wymaga indywidualnego projektowania, bo nie można porównać miejscowości w której jest dużo zakładów pracy, bo one częściowo powinny partycypować właśnie w kosztach transportu ich pracowników do miejsca pracy oraz z powrotem do domu.To też jest korzyść dla pracodawcy – bo nie muszą tworzyć swojej floty transportowej.

Co nam może dać bezpłatna komunikacja miejska?

Generalnie powinien zmniejszyć się ruch drogach, a co za tym idzie, smog. Dotarcie karetki pogotowia czy straży do miejsca wypadku lub kolizji powinno skrócić się co najmniej o 2/3 czasu. Co więcej, nasze dzieci udające się do szkół będą miały zapewniony transport i rodzice nie będą musieli ich odwozić i przywozić. Oczywiście nic na siłę, jeżeli rodzic chce swoje dziecko odwieźć – to przecież nikt nie będzie narzucać formy transportu ich dzieci.
Krótkie dystanse będą zachęcać do korzystania z komunikacji miejskiej a nie ze swoich samochodów. A co za tym idzie zmniejszy się emisja dwutlenku węgla, no i drogi będą jakościowo lepsze.

Proszę sobie wyobrazić, że jeżeli jedziesz ze swojej miejscowości np. do Warszawy, Krakowa czy Gdańska, to możesz tam podróżować bez żadnych ograniczeń. Nie trzeba brać swojego samochodu, po czym modlić się aby znaleźć miejsce do parkowania, a następnie płacić za parking  po kilkadziesiąt złotych.

Dla kogo przeznaczony jest ten model?

Jeżeli jesteś przedstawicielem Samorządu, Urzędu Miasta, spotkamy się oraz z miłą chęcią przygotujemy dla Państwa miasta, miasta/gminy, czy nawet powiatu indywidualne rozwiązanie połączone sieciowo z innymi miastami. Im większe miasto tym łatwiej nam będzie to zastosować. Miasta takie jak Warszawa, Kraków, Trójmiasto, Poznań, Katowice (oraz przyległe gminy), Wrocław, Szczecin, są gotowe do praktycznego zastosowania proponowanego modelu w trybie prawie natychmiastowym. Z pozostałymi miejscowościami jest to jedynie kwestia przeanalizowania i dostosowania odpowiedniego modelu finansowania.

Zapraszamy do współpracy:

  • samorządowców: radnych gmin aktualnych i pretendujących na bycie radnym;
  • wójtów, burmistrzów, prezydentów, starostów, wojewodów
  • prywatnych przewoźników;
  • przedstawicieli wyłącznie polskich sieci taksówkowych;
  • przedstawicieli środowisk osób niepełnosprawnych;
  • przedstawicieli przedsiębiorstw produkcyjnych;
  • przedstawicieli / zarządców portów lotniczych;
  • przedstawicieli regionalnych kolei;
  • informatyków do tworzenia zintegrowanych aplikacji komunikacyjnych, w tym automatyków;
  • project managerów;
  • przedstawicieli uczelni, bo będziemy budować nowy system zarządzania, nadzoru i monitoringu;
  • generalnie ludzi (najlepiej młodych) z otwartym umysłem, bo my tworzymy rozwiązania, a nie generujemy problemy.

Ponadto jeżeli nie jesteś w stanie nas wspomóc swoją pracą, to zawsze możesz wesprzeć wdrożenie naszego systemu drobną kwotą finansową – z której rozliczymy się co do grosza. 

Wszelkiego rodzaju zapytania proszę kierować poprzez pole kontaktowe z dopiskiem „komunikacja”

No i ostatnie pytanie – jaką dalibyście chwytliwą nazwę temu projektowi?

Czekamy na Państwa propozycje.

5318total visits,21visits today

Grzegorz Czuryło

„Ekspert ds. zarządzania – strateg, planowania oraz psychologii terroryzmu. Specjalista w szacowaniu i analizie ryzyka oraz modelowaniu systemów informatycznych pod kątem zarządzania. Certyfikowany „Project Manager”. Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. Emerytowany żołnierz wojsk specjalnych.
Posiadacz najwyższego wyróżnienia dedykowanego dla ludzi wdrażających ponadprzeciętne rozwiązania systemowe „Bright Idea”, przyznanego przez Dowódcę NATO Communication Service Agency.
Wady: Opracowywanie rozwiązań systemowych oraz zdolność przewidywania skutków i konsekwencji w ujęciu długofalowym.

6 thoughts on “Wdrażamy Model Finansowania Bezpłatnej Komunikacji Miejskiej w całej Polsce

  • 3 grudnia 2017 at 10:59
    Permalink

    Świetny pomysł i jestem pewna że jest do zrealizowania. Obawiam się jednak że ci obecni samorządowcy są zbyt wygodni, leniwi, ograniczeni umysłowo i zbyt przywiązani do istniejących układów żeby cokolwiek zechcieli zmienić. Znam to z autopsji, bo sama pisałam do wojewody Ćwika w lipcu odnośnie systemu finansowego, pisałam o konieczności stworzenia banków komunalnych i rozmawiałam z kilkoma urzędnikami z biura na ul. Lubicz w Krakowie w tej sprawie, łącznie z jakimś dyrektorem wojewódzkim. Wyłożyłam im kawę na ławę i nic. Do tej pory nikt mi nie odpisał na moje pismo z lipca. A jak spotkałam Ćwika na kongresie590 w Rzeszowie i spytałam o bank komunalny to mi powiedział że wojewoda nie jest od tworzenia banków. na co ja zapytałam no to kto może to zrobić? Niestety w tamtej chwili rozmowa nam się przerwała bo przybyła premier. Ja nie widzę innego wyjścia jak zorganiozwać ludzi do wyborów samorządowych i wspierać ich żeby wygrali, ale przedtem powinni podpisać umowę że jeśli wejdą do rad gmin i miast to muszą zrealizować główny postulat jakim jest bezpłatny transport. Taki pomysł kontraktu wyborczego miał opracowany Józef Kamycki. Myślę że powinniśmy coś takiego zastosować.

    Reply
    • 29 listopada 2017 at 18:40
      Permalink

      Panie Pawle dzięki – ale  żeby to weszło jak założyliśmy potrzebna jest oddolna presja społeczna, bo w innym razie jak dopadną się miernoty polityczne do zarządzania to na pewno zepsują.

      Reply
  • 15 października 2017 at 19:09
    Permalink

    Pani Tamaro, słusznie Pani pyta o takie szczegóły, jak sposób wdrożenia tej propozycji i sposób finansowania. Zapewniam jednak, że w stosownym czasie coraz więcej dokładnych opracowań na ten temat będzie opublikowane. Ten artykuł proszę potraktować, jako wstępne zasygnalizowanie problemu. Pozdrawiam, Jarek Jużyczyński

    Reply
  • 15 października 2017 at 18:24
    Permalink

    Doczytałam się dlaczego chce się ten system wdrożyć i to brzmi logicznie ale ani słowa o tym w jakim sposób i kto ma pokryć koszt tych darmowych przejazdów.

    Reply
    • 15 października 2017 at 19:39
      Permalink

      Dziękuję za komentarz pani Tamaro. Nie napisałem rozwiązania celowo, ponieważ są to informacje objęte tajemnicą projektu, a po drugie Polacy ukradli by nam ten projekt. Gdyby jeszcze ukradli i go dobrze wdrożyli – to byłbym dumny, ale oni ukradną wdrożą, zepsują i zgonią na mnie że zły model 🙂 No tacy jesteśmy

      Nasz model i jest wart od 11 do 72 milionów złotych …. czy oddałaby Pani swoją ciężką pracę kilku lat, bez umowy o poufności oraz umowach o współpracy? Może to wydawać się dziwne, ale nasze rozwiązanie wygeneruje oszczędności w skali Polski sięgające około 60 miliardów złotych (na terenie Polski) oraz bilionów dolarów na arenie światowej (ale tego jeszcze nie liczyliśmy). Czy będąc świadomym o generowanych korzyściach materialnych i niematerialnych … oddałaby pani za darmo taki projekt?
      A jeżeli byłoby to takie proste – to przecież już dawno byłoby wdrożone, a jakoś nie jest.
      A teraz czekamy na naszych samorządowców – może się obudzą ze warto byłoby wdrożyć taki system? Zaznaczam, że nasz model doskonale sprawdzi się w takich miastach jak Dżakarta, Mexico, Bombaj, Pekin ,…., a nawet Moskwa – która ma ogromne problemy z zakorkowanym miastem i ogromnym smogiem. ….. Dla naszego dobra im też trzeba pomóc, bo i tak smród zanieczyszczeń zatruwa też i nas…….. ale na pewno nie za darmo.

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *