13 lat w UE, ale pech!!!

                                                    FESTYN   UNIA  EUROPEJSKA.

 

                               Mam  nadzieję, że  doskonale  mnie  słychać –  słychać?, tak!, Oczywiście!

 Dzień  dobry  Państwu!, mam przyjemność  relacjonować dla  Państwa  przebieg uroczystości w dniu

       wielkiej ,historycznej  decyzji,  jaką  jest  referendum  europejskie. Właśnie  znajdujemy  się  na

           ogromnym  rynku z  którego  już  za  chwilę  będziemy  witać  Prezydenta  Rzeczypospolitej.

 Od  wczesnych  godzin rannych  trwa  wesoła  zabawa. Dosłownie  przed  chwilą  zespół  śpiewaczy  „Świtezianki” z  pobliskiej  wsi odśpiewał „Odę  do  radości”, a  na  scenę  wchodzi  Burmistrz  miasta. Co  za  atmosfera!, jestem wzruszona. Proszę  Państwa!, burmistrz, stwierdził , że  od  urodzenia  pragnął  stać się pełnoprawnym obywatelem Unii  Europejskiej. „Świtezianki” machają chusteczkami. Tak! – widzę, oczywiście!, Tak dla Polski. Haftowały  w remizie – cóż  za niezwykły  akt  poświęcenia  i    jedności. Właśnie  z  lokalu  wyborczego  wyszedł  90 – letni  mieszkaniec  tego urokliwego  miasta.

On również  mówi  TAK  dla  Polski,  ostatkiem sił  wypowiada podniosłe  słowa.

– Myślę, że mi nic nie  stanie …. –  my  również  tak  myślimy, raczej  jest  to  mało prawdopodobne. O!, przepraszam, to  jeszcze  nie  koniec –  myślę, że  mi nic nie stanie  na przeszkodzie  doczekać  tego dnia.

                                       Każdy  ma  nadzieję, każdy  ma  nadzieję  proszę  Państwa.

   A teraz niespodzianka,…. na  wielkim telebimie  widzimy  kardynała J. Glempa  wraz  z  wnuczką  na  ręku – który również  wypowiedział  swoje  zdecydowane  TAK, – co  ja  mówię?, oczywiście  z dzieckiem  z  domu  samotnej  matki.  Ekscytacja odbiera mi rozum. Co  za niezwykła chwila,…

                              I  ponownie  zwracamy  się  w stronę  lokalu  wyborczego, co widzimy!

      Lekarze z intensywnej  terapii  wnoszą  chorą,  którą  przed  chwilą  odłączono  od  respiratora .

Chora pokazuje  gest – wiktoria ,co  się  dzieje- wszyscy w  koszulkach  ze  znakami  Unii  Europejskiej. Tak! Oczywiście, TAK!

    A  przed nami liczna  grupa byłych  pracowników PGR- ów , – pragną, aby  ich  dzieci  uczyły  się  na  Sorbonie. Co  za  niezwykły dzień!,  marzenie  stało się jawą .

  Już  mamy  pierwsze  dane – 17%! , co robimy? –  Oczywiście, ponownie  przekażemy  Państwu   transmisję  z  Watykanu. Widzimy, słyszymy, słowa  płynące  prosto  z  serca – PRZEBUDŹ CIE  SIĘ!

  Zewsząd  kolorowe  balony i jeden  wielki  balon  w kształcie  ogromnego  jaja powiewa  nad miastem

 Coś słyszę!, zaraz, co? – że  zrobią  nas  w jajo  i  będzie  im  można nadmuchać. Nie  zakłócajcie  mi fonii.

        Szanowni  Państwo!, to  oczywiście  symbol  nadziei , nowego rodzącego  się życia. Właśnie, przy  lokalu wyborczym  pojawił  się  pan w wózku  inwalidzkim. Ochrona  z determinacją  wnosi  go  na drugie  piętro, liczy na  poprawę  stopy  życiowej.

                          – Może  powoli  stanę  na  nogi, – optymizm  godny  naśladowania.

  A  na  horyzoncie  pojawiają  się czarne rządowe  limuzyny z których  wysiada  nasz  ojciec  narodu. Wizażyści  pracowali  całą noc, opalenizna  przybladła ( w końcu  Polska  to nie  Kuba), włos  naturalnie  spłowiały , ( trochę  przesadziliście  z tą  farbą). Wygląda  na zmęczonego – jak to  po  pracowitej  nocy . Solidarnie przyznajemy, że pani prezydentowa nieźle się trzyma. Pomaga jej codzienny jogging – jak sama przyznaje. Zewsząd oklaski – cóż  za  emocjonująca  chwila.

Miejscowa  orkiestra  dęta  utworzyła  z  prawej  zwarty szpaler z lewej ustawili się  pracownicy agencji ochrony  mienia  i trenerzy fitnesu. Goryle  w pełnej  gotowości  rozkładają  swoje  parasole. Rozkładają, składają, rozkładają , składają. Składają oczywiście, przecież  nie   pada,  mamy  piękną, słoneczną pogodę.

  Chlebem  i  solą  witamy  naszego  Prezydenta. Co  ja  widzę!, towarzyszy mu nasz światowej sławy  ekonomista – Leszek  Balcerowicz, który  po  dręczących go  atakach  bulimii  nabawił  się nerwowego  tiku – cały  czas ma  odruch  wymiotny. Tak ! zwraca  na wszystkich  –  uwagę oczywiście.

     Prezydent  wypowiada  historyczne  słowa :  Referendum  TAK,  Unia  – TAK. Tłum   wtóruje, – słychać? – Nie  słychać,…..,  słychać? Zewsząd  ogromna  wrzawa. Na  scenę  poproszono  młodą  parę, która przed  chwilą  zawarła  związek  małżeński.  –  Pragniemy  lepszej  przyszłości  dla  swoich prawnuków. Otrzymują  prezent od  pierwszej  damy  narodu  –  wszystko  o  Unii  Europejskiej.

   Spodziewaliśmy  się też naszego  Premiera –  niestety  nie  mógł  do  nas  dojechać, gdyż dostał sra…

    Dostał  sromotnego  bólu  głowy. No cóż,  losy  Państwa  spoczywają  na  tej  jednej, acz  wielkiej  głowie. Co?, nie słyszę!, kilometrowe  korki  na drodze. To  puśćcie!  Niech  jadą !, muszą  zdążyć  do  20,00 – Prezydent  poleci  samolotem.  Czy  nie  będzie  na  kolacji? –  No nie! –  teraz przeszedł na dietę kanadyjską.

    I  ostatnie  notowania . Euforia,  szanowni państwo –  mamy 50%,  wzruszenie  odbiera  mi  głos.

                                     Do  zobaczenia w nowym, zintegrowanym świecie.

Na koniec dodam, że procentowy udział w głosowaniu wg. danych wynosił 59% (ja tuż po głosowaniu pamiętam niespełna 54% po drodze przez 13 lat procent urósł) .Za wejściem do UE głosowało nieco ponad 34% Polaków (niecałe 2% ponad wymagany próg). To co podaje onet nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Tekst bardzo dobrze oddaje panujące wówczas nastroje. Życzę dobrej zabawy zwłaszcza tym, którzy pamiętają .

638total visits,9visits today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *